Forum Lecznica OAZA Strona Główna Lecznica OAZA
Forum strony lecznica-oaza.pl
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Mail 22.02.10 - guz u szczurka

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Lecznica OAZA Strona Główna -> MAŁE GRYZONIE - maile i pytania forumowiczów
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lek.wet.Lidia Lewandowska
Forumowy lekarz


Dołączył: 30 Gru 2003
Posty: 1389
Skąd: Kraków
Zwierzątka: 2 świnki morskie - Gadi i Kwiatuszek, 2 koty - Gryzelda i Catcher, koszatniczka - Ogonek.

PostWysłany: Sro Lut 24, 2010 10:17 pm    Temat postu: Mail 22.02.10 - guz u szczurka Odpowiedz z cytatem

Mail 22.02.2010 - guz u szczurka:

Dzień dobry!
Szukam porady w sprawie guza u szczurzycy.
Krysia, bo tak się nazywa moja dziewczynka, pod koniec listopada miała operację wycięcia guzów jeden mniejszy, drugi większy. Były to gruczolaki, oba umiejscowione w okolicach sutków. Pod koniec grudnia wykryłam jej kolejnego guzka, w bardzo bliskiej odległości od poprzedniego, nad lewą dolną łapką. Po konsultacji z lekarzem, zdecydowałam się na koleją operację, przy okazji robiąc biopsję. Biopsja wykazała, że był to nowotwór niezłośliwy. Obie operację Krysia przeszła dobrze, mimo, że na znieczuleniu wziewnym, którego bardzo się bałam ale tylko takie tutejsza i jedyna weterynarz stosuje. Od tamtej operacji minęło półtorej miesiąca. Krysi zaczęło rosnąć futerko w wygolonym miejscu. Jest bardzo ruchliwa i niesamowicie aktywna, skacze, przemierza stopnie z półek jednym susem. Czasem sama nie mogę uwierzyć, że ona ma już dwa lata, 29 lutego skończy. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że w sobotę wieczorem znalazłam jej znowu guzka. Mógł urosnąć przez noc i dzień, bo wzięłam ją na ręce dopiero wieczorem po pracy. Guz jest wielkości pestki wiśni i wydaje mi się, że się powiększa. Zlokalizowany jest bardzo niedaleko tych dwóch pozostałych, zaraz nad lewą tylną łapką. W związku z tym mam parę pytań:
1. Skoro to nie jest guz złośliwy, to dlaczego znowu się pojawił?
2. Pierwsza myśl jaka mi przyszła to operacja, poprzednie przeszła dobrze ale teraz się zastanawiam czy moja decyzja nie jest egoistyczna, bo chciałabym, aby Krysieńka była jak najdłużej ze mną. Czy nie jest tak, że kupuję jej tylko miesiące życia przez to?
Operację znosiła dobrze, choć zawsze sobie wygryzała szwy i po każdej musiała być szyta dwa razy. Potem przez jakiś czas musiała mieszkać w małej i płaskiej klatce, tak by rana się nie rozeszła. Bardzo dobrze pamiętam te jej oczy patrzące z tęsknotą przez kraty. U mnie szczurki biegają cały czas, w klatce tylko jedzą i czasem śpią, tak więc siedzenie w jednym miejscu po operacji to była dla niej tragedia. Choć wiedziałam, że to wszystko dla jej dobra.

Proszę o radę,
Dziękuję i pozdrawiam.
Karolina
_________________
Pozdrawiam serdecznie,
Lek.wet.Lidia Lewandowska
Specjalista Chorób Zwierząt Futerkowych

Przychodnia weterynaryjna OAZA - Kraków
Ul. Zamoyskiego 86 (Kraków - Podgórze)
Tel: 507-791-189.

http://www.lecznica-oaza.strefa.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Lek.wet.Lidia Lewandowska
Forumowy lekarz


Dołączył: 30 Gru 2003
Posty: 1389
Skąd: Kraków
Zwierzątka: 2 świnki morskie - Gadi i Kwiatuszek, 2 koty - Gryzelda i Catcher, koszatniczka - Ogonek.

PostWysłany: Sro Lut 24, 2010 10:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam,

Cytat:
Skoro to nie jest guz złośliwy, to dlaczego znowu się pojawił?


Te guzy odrastają (mimo iż nie są złośliwe), ponieważ są to najczęściej guzy hormonozależne. Pojawiają się kolejne rujki i kolejne guzy (niestety).

Cytat:
Pierwsza myśl jaka mi przyszła to operacja, poprzednie przeszła dobrze ale teraz się zastanawiam czy moja decyzja nie jest egoistyczna, bo chciałabym, aby Krysieńka była jak najdłużej ze mną. Czy nie jest tak, że kupuję jej tylko miesiące życia przez to?


Prawdopodobnie będzie Pani zmuszona ja operować. Jeśli zostawi to Pani w takim stanie guz będzie szybko rósł, utrudniając z czasem zwierzątku poruszanie się. Ponadto ocieranie się guza o podłogę doprowadzi do rozwoju stanu zapalnego i martwicy skóry tej okolicy.

Najlepiej by było usunąć guz i wykastrować malutką (aby zmniejszyć prawdopodobieństwo pojawienia się zaraz kolejnego guza).

Alternatywą jest usunięcie guza i podawanie leków utrudniających uwalnianie estrogenów bądź blokujące ich receptory w tkankach.
_________________
Pozdrawiam serdecznie,
Lek.wet.Lidia Lewandowska
Specjalista Chorób Zwierząt Futerkowych

Przychodnia weterynaryjna OAZA - Kraków
Ul. Zamoyskiego 86 (Kraków - Podgórze)
Tel: 507-791-189.

http://www.lecznica-oaza.strefa.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Moni



Dołączył: 28 Mar 2006
Posty: 130
Skąd: Warszawa-Grochów
Zwierzątka: szczury

PostWysłany: Czw Lut 25, 2010 10:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja może opiszę przypadki moich szczurzyc.

Pierwsza operowana z powodu gruczolaka, wcześniej miała cystę mlekową. Zła byłam na weterynarza, do którego wtedy z nią chodziłam, gdyż zbagatelizował sprawę i nie powiedział mi, co to jest.
Osobiście wiem, że cysta mlekowa (tak jak u ludzi torbiel w sutku) to nie jest nic poważnego, ale świadczy o nieprawidłowej gospodarce hormonami żeńskimi (tak jak u ludzi) i mogą wyniknąć z tego nowotwory sutka (tak jak u ludzi), przy czym u szczurów, jak wynika z moich obserwacji, na ogół są to łagodne gruczolaki.
Gdybym wiedziała, że to cysta, byłabym gotowa. A tak nie byłam, pewnego dnia zaskoczył mnie szybko rosnący guz. Był to gruczolak.
Samiczka miała wtedy 1,5 roku. Operacja mastektomii została połączona z kastracją, aby zapobiec wzrostowi kolejnych guzów.
Pani Debbie Ducommun kiedyś gdzieś podała dane wynikające z jej własnych badań, że kastracja w bardzo wysokim stopniu ogranicza prawdopodobieństwo wystąpienia kolejnych guzów sutka i w trochę mniejszym, ale też wysokim stopniu ogranicza możnośc wystąpienia gruczolaka przysadki mózgowej (też hormonozależny guz).
Niestety, moja malutka umarła w wieku 2 lat na gruczolaka przysadki właśnie. Po operacji nie miała żadnych problemów, pojawiła się tylko cysta mlekowa, ale to ponoć normalne, gdyż przez kilka tygodni od operacji trwa burza hormonalna. Rzeczywiście, po 3 tygodniach cysta przestała się odnawiać.

Druga moja szczurzyca miała 10 miesięcy, kiedy wymacałam u niej guza. Pojawił się dość nagle, a potem nie rósł. Podczas operacji została poddana również kastracji. Potem nie miała problemów żadnych, nie tyła, futerko lśniło. Zmarła w wieku 2 lat i 7 miesięcy z powodu nowotworu nerki (stan zdrowia i wiek nie pozwalały na wcześniejszą operację usunięcia nerki).
Guz okazał się być gruczolakowłókniakiem. Z racji, że ostatnio sama mam wątpliwą przyjemność posiadania takowego, wiem, że jest to guz łagodny, "wywala" nagle, ale potem w zasadzie nie powinien rosnąć, bardzo silnie zależy od poziomu hormonów żeńskich.

Trzecia szczurzyca miała dużo takich gruczolaków. Niestety, pojawiły się, gdy miała 2 lata i 4 miesiące i nie była w najlepszym stanie zdrowia, z tego względu nie była operowana i guzy rosły (została uśpiona w wieku 2 lat i 7 miesięcy, z powodu tych guzów właśnie).

Tak więc z mojego punktu widzenia, jako właścicielki szczurów, która sama nie jest lekarzem, uważam, że zawsze warto podczas operacji guzów sutka rozważyć kastrację zwierzęcia. Jeśli rośnie, nie należy zbytnio zwlekać z operacją, choćby dlatego, że taki guz to pasożyt i wyniszcza organizm zwierzaka.
Z drugiej strony wydaje mi się, że warto również rozważać kastrację u młodziutkich szczurzyc. Wprawdzie nie zabezpieczy się szczura przed guzami w 100% (gdyż nie można wykonac kastracji przed pierwszą rujką), ale zmniejszy się prawdopodobieństwo ich wystąpienia i (jak wynika z moich obserwacji) spowolni się proces starzenia organizmu.

Tyle ode mnie, alem się rozpisała Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Lek.wet.Lidia Lewandowska
Forumowy lekarz


Dołączył: 30 Gru 2003
Posty: 1389
Skąd: Kraków
Zwierzątka: 2 świnki morskie - Gadi i Kwiatuszek, 2 koty - Gryzelda i Catcher, koszatniczka - Ogonek.

PostWysłany: Czw Lut 25, 2010 11:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziękuję za dodanie kilku barwnych opisów z życia wziętych Very Happy

Myślę, że wszystko jest teraz jasne Smile
_________________
Pozdrawiam serdecznie,
Lek.wet.Lidia Lewandowska
Specjalista Chorób Zwierząt Futerkowych

Przychodnia weterynaryjna OAZA - Kraków
Ul. Zamoyskiego 86 (Kraków - Podgórze)
Tel: 507-791-189.

http://www.lecznica-oaza.strefa.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
tinanka



Dołączył: 26 Lut 2010
Posty: 3
Skąd: Dublin
Zwierzątka: Majeczka(suczka), Czubek(żółwica wodna) i Krysia z Elvisem(dwie szczurze panieńki)

PostWysłany: Pią Lut 26, 2010 11:58 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam, ja jestem autorką tego maila u góry.
Co do sprawy Krysieńki też jestem za kastracją, choć przyznam, że bardzo bym się jej bała ale niestety nie wchodzi ona w grę, gdyż pani weterynarz Barbara O'Malley, jedyna, znająca się na zwierzętach egzotycznych w Irlandii, nie kastruje szczurzyc w tym wieku.
Krysia skończy dwa latka 29.02. Dlatego też w ogóle nie rozważam tej opcji. Do Polski maleńkiej nie wezmę, już byłyśmy raz i to była męcząca droga dla nas obu, tylko samochód wchodzi w grę. Tak więc pozostaje sprawa kuracji hormonalnej.
Niestety moja pani weterynarz tylko o niej słyszała ale powiedziała, że się dowie, co i jak. Dlatego mam kolejne pytanie do pani Lidii, jakie leki bierze się w tym przypadku i jak cała sprawa wygląda? Pani Barbara jest otwarta i myślę, że mogłabym jej co nieco zasugerować.
Dziękuję i pozdrawiam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Moni



Dołączył: 28 Mar 2006
Posty: 130
Skąd: Warszawa-Grochów
Zwierzątka: szczury

PostWysłany: Pią Lut 26, 2010 2:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeśli mogę coś nieśmiało zasugerować Wink
Kiedyś na brytyjskim forum fancy-rats opisywane były przypadki prób stosowania u szczurów leku Galastop. Niestety, z braku czasu przestałam śledzić to forum, więc nie wiem, jakie są efekty leczenia.
Nie wiem też, czy takiego typu terapia hormonalna daje wymierne efekty w leczeniu szczurów. Pamiętam, że kilka lat temu była ledwie raczkującym i jeszcze mocno niedopracowanym pomysłem. Pani Lidio, czy wie Pani może, jak teraz wygląda sytuacja?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
tinanka



Dołączył: 26 Lut 2010
Posty: 3
Skąd: Dublin
Zwierzątka: Majeczka(suczka), Czubek(żółwica wodna) i Krysia z Elvisem(dwie szczurze panieńki)

PostWysłany: Sob Lut 27, 2010 10:03 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Znalazłam taką konwersację na ten temat na forum.
http://www.lecznica-oaza.strefa.pl/forum/viewtopic.php?t=1413&sid=82e975ca61bea95fe8cbb49abe82818b

Jest ona jednak z 2007 roku, czy coś się zmieniło, wiadomo więcej?

A co z Galastopem pani Lidio? Jaka jest różnica między nim a Tamofixenem?

Dzisiaj się wybieram do Bray po Krysiulkę (wycieliśmy chwasta),dam znać co powiedziała pani O'Malley na temat tej terapii i jakie leki zaleciła.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
tinanka



Dołączył: 26 Lut 2010
Posty: 3
Skąd: Dublin
Zwierzątka: Majeczka(suczka), Czubek(żółwica wodna) i Krysia z Elvisem(dwie szczurze panieńki)

PostWysłany: Sob Mar 06, 2010 12:23 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Moja pani wetka na urlopie i póki co wiem, że zamówiła tylko Galastop. Szczegółów jeszcze nie znam, bo najpierw moja mała musi skończyć brać antybiotyki, a potem zajmiemy się dalszym leczeniem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Lek.wet.Lidia Lewandowska
Forumowy lekarz


Dołączył: 30 Gru 2003
Posty: 1389
Skąd: Kraków
Zwierzątka: 2 świnki morskie - Gadi i Kwiatuszek, 2 koty - Gryzelda i Catcher, koszatniczka - Ogonek.

PostWysłany: Pon Mar 08, 2010 9:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Problem polega na tym że te guzy są różne - na ich wzrost wpływać mogą różne hormony np. estrogeny czy prolaktyna. Patrząc na guz nie wiemy jaki on jest. W przypadku szczurów najprawdopodobniej jest to guz łagodny, niestety groźny, ponieważ zazwyczaj szybko rosnący. Najczęściej podajemy leki z 2 grup (aby zmniejszyć poziom prolaktyny i estrogenów) i patrząc na efekty leczenia staramy się wyciągnąć wnioski co do typu guza. Niestety ten sam guz w trakcie wzrostu może zmienić swój charakter i przestać być hormonozależnym (wówczas leczenie nie będzie przynosiło skutku).

Galastop obniża poziom prolaktyny we krwi.
_________________
Pozdrawiam serdecznie,
Lek.wet.Lidia Lewandowska
Specjalista Chorób Zwierząt Futerkowych

Przychodnia weterynaryjna OAZA - Kraków
Ul. Zamoyskiego 86 (Kraków - Podgórze)
Tel: 507-791-189.

http://www.lecznica-oaza.strefa.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
ol.



Dołączył: 07 Lis 2010
Posty: 1
Skąd: wlkp.
Zwierzątka: szczury i kot

PostWysłany: Nie Lis 07, 2010 2:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam, podpinam się pod ten temat, żeby zapytać o zasady stosowania leku Galastop.

Mój szczurek - 1,5 roczna samiczka, wczoraj miał wycięty gruczoł mlekowy wypełniony mlekiem - ok. 1,5 cm masa.
Przy innych sutkach guzów jeszcze nie ma, ale są nabrzmiałe i nasz lekarz podejrzewa, że mogą w przyszłości również zacząć produkować mleko. Niestety lekarz ten nie stosuje terapii hormonalnych u szczurków i nie potrafił doradzić mi niczego poza czekaniem i ewentualnym usuwaniem następnych gruczołów.

Pamiętałam, że na jednym ze szczurzych for, opisywany był przypadek leczenia przez Panią szczurki z podobnymi problemami. Czy mogę więc Panią poprosić o informację odnośnie dawkowania tego leku i czy w naszej sytuacji miałby w ogóle zastosowanie ?
Szczurek waży 600 gr.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Lecznica OAZA Strona Główna -> MAŁE GRYZONIE - maile i pytania forumowiczów Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group