Kastracja samicy szczura domowego


Kastrowałam ostatnio pewną śliczną białą szczurzą samiczkę. Miała niecałe 2 lata i mocno kochających ją właścicieli. Gdy zaczęła krwawić z dróg rodnych zdecydowali się na zabieg. Miesiąc wcześniej kastrowali z tych samych powodów drugą samiczkę mieszkającą w ich domu. Obydwie samiczki miały stany zapalne macicy, druga dodatkowo ogromne cysty na obydwu jajnikach.

Przez kilka ostatnich lat świadomość właścicieli rośnie. Coraz więcej szczurzyc przynoszonych jest do nas w młodym wieku, aby przeprowadzić ten zabieg. Ciągle jednak wielu właścicieli zgłasza się zbyt późno :(

Samice szczurów powinny być kastrowane w młodym wieku. Znacznie by to zmniejszyło ich wczesną śmiertelność. Wiele z nich umiera z powodu nowotworów gruczołu mlekowego (najczęściej są to guzy hormonozależne), albo zmian nowotworowych/zapalnych dróg rodnych.

Dlaczego samiczki te trafiają do mnie tak późno - w momencie gdy ich życie jest już zagrożone i musimy szybko operować? Dostrzegłam kilka przyczyn:


  • Brak wiedzy właścicieli

Właściciele często nie zdają sobie sprawy z tego że "burza hormonalna" która ma miejsce w organizmie niekastrowanej szczurci jest dla niej zabójcza. Jej efektem są nowotwory macicy i gruczołu mlekowego, zmiany zapalne śluzówki macicy, torbiele jajników. Liczba chorujących szczurzyc jest ogromna. Poza chorobami nerek i płuc jest to jedna z głównych przyczyn śmierci samiczek.


  • Strach przed narkozą.

Bardzo dobrze Państwa rozumiem - zarówno jako opiekun swoich własnych zwierząt jak i chirurg. Narkoza zawsze jest obarczona pewnym ryzykiem. Kiedyś, dysponując jedynie narkozą iniekcyjną sama bałam się namawiać właścicieli na znieczulanie szczurków bez ważnej przyczyny. Jednak teraz, gdy dysponujemy nowoczesną anestezjologią - znieczuleniem wziewnym - ryzyko znacznie spadło. Operujemy na niej nawet 3 letnie szczurki i znoszą one zabiegi dobrze. Ryzyko śmierci z powodu nowotworów dróg rodnych jest wielokrotnie większe od tego jakie niesie ze sobą znieczulenie. Dlatego z czystym sumieniem namawiam do kastrowania młodych szczurzyc.


  • Długość życia szczurków

Wiem że czasem rolę pełnią czynniki finansowe. Jeżeli zwierzątko żyje 7-8 lat bardziej inwestujemy w jego zdrowie. W przypadku zwierzątka żyjącego 2-3 lata niektórzy uważają że to się "nie opłaca".


WZGLĘDY MEDYCZNE

Skupmy się na wskazaniach medycznych do kastracji samic. Kastrujemy zarówno samce (usuwając im jądra) jak i samice (usuwając macicę wraz z jajnikami). Potocznie używane słowo sterylizacja oznacza podwiązanie jajowodów (celem antykoncepcji chirurgicznej) i nie wykonujemy jej prawie nigdy u zwierząt.

Dlaczego kastrujemy?


1. Guzy gruczołu mlekowego

Nieznana jest przyczyna powstawania nowotworów gruczołu mlekowego. Znane są natomiast czynniki zwiększające ryzyko ich wystąpienia. Są to obciążenia genetyczne, wiek, dieta oraz czynniki hormonalne.

Jest prawie pewne, że inicjacja powstawania większości (jeśli nie wszystkich) guzów gruczołu mlekowego jest zależna od stymulacji hormonalnej. Z czasem mogą one jednak przekształcić się w guzy hormononiezależne. Stąd pogarszające się z czasem efekty prób farmakologicznego leczenia guzów gruczoły mlekowego u szczurzyc. Najważniejszymi hormonami zamieszanymi we wzrost nowotworów gruczołu mlekowego są estrogeny, prolaktyna i progesteron. Kastracja samicy zmniejsza ryzyko pojawienia się tych guzów.

Z mojego doświadczenia u samic kastrowanych w młodym wieku, guzy gruczołu mlekowego właściwie nie występują. Nawet u samic kastrowanych późno (zwykle gdy mają około 1,5 roku, przy okazji pierwszego guza), guzy te pojawiają się rzadko. U nie kastrowanych samic pojawiają się często. Jeśli nie przeprowadzamy równocześnie zabiegu kastracji, zdarza się, że po usunięciu jednego guza, samica  wraca do nas już po miesiącu/dwóch z kolejnym.

Warunkiem równoczesnej kastracji jest niewielki rozmiar guza. Jeżeli nowotwór jest duży, nie możemy łączyć tych zabiegów. W guzie znajduje się zbyt dużo krwi (są zazwyczaj dobrze unaczynione), zabieg trwałby też zbyt długo. 


2. Choroby dróg rodnych

- stany zapalne, nowotwory, cysty jajnikowe.


3. Guzy przysadki

Gruczolaki przysadki stwierdza się głównie u starszych szczurków, częściej u nie używanych do rozrodu, nie kastrowanych samic. Istotną rolę odgrywają tu estrogeny, które pobudzają namrażanie się komórek przysadki gruczołowej. Wczesna kastracja samic znacząco zmniejsza ryzyko rozwoju tego nowotworu u starszych zwierząt.


4. Antykoncepcja

Gdy ktoś ma w domu szczurki obydwu płci a nie chce mieć hodowli.


 

JAK WYGLĄDA ZABIEG

Tak samo jak u psów czy kotów. Otwieramy jamy brzuszną i usuwamy macicę wraz z jajnikami. Jednak ze względu na małe rozmiary zwierzątka ważne jest, aby nie dopuścić do wychłodzenia w czasie operacji ani dużej utraty krwi. Stosujemy też inny rodzaj znieczulenia. Osobiście zawsze przeprowadzam te zabiegi w narkozie wziewnej.

JAK NALEŻY PRZYGOTOWAĆ MALEŃSTWO DO ZABIEGU?

Nie trzeba nic robić. Szczurki nie umieją wymiotować, nie ma więc ryzyka zachłyśnięcia się wymiocinami w trakcie zabiegu, nie trzeba więc ich głodzić przed zabiegiem.


JAK WYGLĄDA OPIEKA POOPERACYJNA?

Szczurki znieczulane wziewnie wstają zaraz po zabiegu. Najczęściej kilkanaście minut po operacji idą już do miseczki w poszukiwaniu jedzenia :). W naszej przychodni dla bezpieczeństwa zostają z nami jeszcze kilka godzin po operacji. Później idą do domu. Najczęściej trzeba, aby szczurek po zabiegu nosił specjalny kołnierz ochronny który uniemożliwi mu zjedzenie szwów. Niestety trudno im wytłumaczyć inaczej aby tego nie robiły. Osobiście zazwyczaj zszywam szczurki podwójnie - oprócz szwu śródskórnego (którego nie widać) dodatkowo zakładam kilka węzełków wzmacniających (widocznych na zewnątrz). Nawet jeśli szczurkowi uda się uwolnić z kołnierza (lub właściciel litościwie sam mu go ściągnie) i zjeść jakieś szwy zewnętrzne, szew śródskórny powinien nadal trzymać. Lepiej jednak nie ryzykować i pilnować szczurka aby uniknąć ponownego szycia. Przez kilka dni po zabiegu podajemy też szczurkowi antybiotyki i leki przeciwbólowe. 7 dni po operacji ściągamy szwy zewnętrzne i zapominamy o sprawie :)

Na zdjęciach szczurcie kastrowane w OAZIE akurat w dniu, gdy aktualizowałam ten artykuł :) Dziewczyny kastrowane prewencyjnie, w młodym wieku - czyli scenariusz najlepszy z możliwych.

Do oazowych zdjęć zapozowały: Marzenka (popielato-biała) i Renatka (czarno-biała)

 

SŁOWO KOŃCOWE:

Chciałabym aby szczurzyce kastrowane były wcześniej. Nie wtedy, gdy są już w starszym wieku obarczone ciężką chorobą. Kastrujmy je za młodu, jeszcze przed pojawieniem się problemów. Kastracja z pewnością nie zaszkodzi, a niejednej szczurzycy zapewni dobre, długie życie.

 


Autor tekstu: lek.wet. Lidia Lewandowska

Data ostatniej aktualizacji: 02.2019r